Odżywianie

„Pełny brzuch niechętnie studiuje". To przysłowie ukuli już starożytni Rzymianie. Wydajność pracy pracownika umysłowe­go zależy od racjonalnego odżywiania. Odpowiednie odżywienie podnosi dyspozycję do pracy umysłowej.
Zauważyliśmy na pewno, że tuż po posiłku jesteśmy znużeni. Proces trawienia odciąga krew z głowy do żołądka — stąd po jedzeniu zmniejsza się zdolność mózgu do pracy. Im ciężej straw­ne były potrawy, tym więcej krwi potrzeba w żołądku i na dłuższy czas odciągnięta ona zostaje z mózgu. Dlatego pracow­nik umysłowy powinien spożywać potrawy wysoko wartościowe, ale lekko strawne i niezbyt obciążające.
Substancje budulcowe i energetyczne potrzebne organizmowi określa się mianem podstawowych substancji odżyw­czych (białko, tłuszcze, węglowodany). Do tego należy jeszcze dołączyć substancje uzupełniające (witaminy, fermenty, hormo­ny), składniki mineralne, wodę i przyprawy smakowe.
Na pierwszym miejscu wymienimy tu cukier, który dopro­wadza energię bezpośrednio do komórek nerwowych. Niestety, biały cukier, który otrzymujemy w handlu, jest ze względu na piękny wygląd pozbawiony wielu wartościowych własności. Pełnowartościowy — jako substancja odżywcza dla komórek ner­wowych — jest cukier żółty.
Należy tu zwrócić uwagę na zły zwyczaj, jaki niesie z sobą cywilizacja, zwyczaj, który spowodował już wiele szkód. Jest nim upiększanie środków spożywczych celem zwabienia klienta.
Przyjrzyjmy się pod lupą ziarnku zboża. Zauważymy, że skła­da się ono z białego jądra i ciemno zabarwionej warstwy zewnę­trznej. Białe jądro to czysty węglowodan; wszystkie inne sub­stancje: białko, tłuszcze, a zwłaszcza proteina i witaminy, znaj­dują się w tej zewnętrznej warstwie i w zarodku. Zmielmy te­raz całe ziarno na mąkę, a będzie ona ciemna i niejako mniej piękna; im więcej wartościowej zewnętrznej warstwy usuniemy przed przemiałem, mieląc tylko środek, tym „piękniejszą", białą mąkę otrzymamy, ale to znaczy, że przedtem usunęliśmy to, co najlepsze.
Opowiada się o Chińczykach, że o paru garściach ryżu znoszą przez cały dzień największy fizyczny trud. Spróbujmy dokonać tego spożywając sprzedawany u nas „polerowany" ryż, który jednocześnie — ze względu na piękny wygląd — pozbawiany jest najlepszych składników!
Idealnym środkiem spożywczym jest mleko (również w po­staci zsiadłego mleka, maślanki, jogurtu). Owoce, miód, leguminy, świeże warzywa, jarzyny strączkowe i chleb — szczególnie ten tak niepokaźny czarny, razowy — dostarczają niezbędnej dla krwi glukozy i są przeważnie, lekko strawne. Nieszkodliwym środkiem dla chwilowego podniesienia wydajności jest cukier gronowy, oczywiście stosowany z umiarem i nie za często.
Dalszym podstawowym składnikiem pożywienia jest białko. Zawarte jest ono przede wszystkim w mięsie, rybach i serze; spośród roślin zaś — głównie w roślinach strączkowych. Białko zwierzęce jest ciężej strawne niż roślinne. Z drugiej strony biał­ka roślinne są trudniej przyswajane. Wyjątek stanowi soja: przy szczególnie bogatej zawartości białka jest łatwo przyswajalna.
Białko w każdej postaci należy spożywać z umiarem, inaczej bowiem prowadzi to do nadmiernego nagromadzenia kwasu mo­czowego w tkankach, co objawia się nieprzyjemnymi schorzenia­mi, jak artretyzm i bolesne kamienie nerkowe, kamienie pę­cherza moczowego i woreczka żółciowego.
Zbyt wielka ilość białka powoduje nagromadzenie w orga­nizmie trucizn powstałych w procesie trawienia. Dostają się one z substancjami odżywczymi do krwi i przeciążają organ odtru­wający, jakim jest wątroba, która przez pewien czas to wytrzy­muje, w końcu jednak zaczyna chorować.
Chorzy na wątrobę i woreczek żółciowy są szczególnie oso­wiali, w złym humorze i już dlatego mało wydajni. W języku po­tocznym mówi się o „wątrobianym humorze".
Ponieważ białko jest ciężko strawne, pracownik umysłowy powinien spożywać je tylko wówczas, gdy nie zamierza bezpo­średnio po jego spożyciu pracować.
Wręcz decydujące znaczenie mają dla naszego życia wszyst­kie witaminy. Dla systemu nerwowego ważna jest zwłaszcza witamina B, którą zawierają drożdże spożywcze. Witaminy znaj­dują się głównie w środkach spożywczych pochodzenia roślinne­go. Dopiero za ich pośrednictwem organizują i aktywizują się procesy przemiany materii. Brak witamin powoduje występo­wanie awitaminozy, która objawia się w zmniejszonej odpornoś­ci organizmu, zakłóceniach wzrostu, rachityzmie, zmniejszeniu potencji, paradentozie itd., a jednocześnie w szybkim męczeniu się, niechęci do pracy, rozbiciu i braku poczucia świeżości. Awi­taminoza powoduje też szkorbut i beriberi — choroby, które często występowały dawniej szczególnie w czasie długiej podróży statkiem, kiedy marynarze przez całe miesiące zdani byli na odżywianie się bezwitaminowymi konserwami. Witaminy maga­zynują się w organizmie ludzkim i zwierzęcym i zabezpieczają naturalny przebieg procesów życiowych. Żywotność poszczegól­nych komórek i ich zużycie określają w znacznym stopniu ży­wotność całego organizmu, która u jednego jest większa, u dru­giego mniejsza, u każdego jednak ulega wahaniom. Na tym po­lega częściowo to, co określamy mianem witalności.
Poniższy przegląd, zaczerpnięty z pracy: „DiagnostischTherapeutischen Vademecum" 15, zawiera najważniejsze dane doty­czące miejsca występowania witamin oraz wymienia choroby spo­wodowane ich brakiem.
Tabela witamin
Witamina A
Pomidory, szpinak, marchew, morele, mleko, żółtko, tran ry­bi, tłuszcze roślinne i zwierzęce, mleko, masło.
Zakłócenia wzrostu, choroby oczu (kurza ślepota), wysusze­nie błon śluzowych.
WitaminaB
Drożdże piwne, zarodki nasion zbóż, sałata, pomidory, orze­chy, mleko, wątroba.
Choroby nerwów, choroby skóry, hamowanie procesów wzrostu.
WitaminaC
Cytryny, pomarańcze, warzywa, winogrona, porzeczki (zwłasz­cza czarne), mleko.
Choroby skóry, szkorbut, paradentoza, utrata odporności, cho­roby zakaźne^SpHfc'
W i t a m i n a D
Tran rybi, tłuste śledzie, grzyby, masło, mleko, żółtko.
Krzywica, próchnica zębów. WitaminaE
Zielone warzywa, kiełki pszenicy, żółtko jaj, mleko, masło.
Bezpłodność, nieprawidłowy przebieg ciąży.
WitaminaH
Drożdże, pomidory, marchew, jaja, mleko, wątroba. Zapalenie skóry, łojotok.
WitaminaK
Wątroba, mięso, drożdże, pomidory. Zmniejszenie zdolności krzepnięcia krWi.
W i t a m i n a P
Wątroba, mięso, mleko, drożdże, kiełki pszenicy.
Choroby skóry, przewodu pokarmowego i układu nerwowego.
Gotowanie niszczy wiele witamin. Dziecko, którego instynkt nie został jeszcze przez cywilizację osłabiony, odrzuca „dobrą", na miękko przyrządzoną marchewkę i chwyta z radością i chci­wie surową marchew. Wszyscy lubimy rzodkiewki, ogórki, czos­nek i cebulę, pietruszkę i sałatę, ponieważ działają na nas od­żywczo. Łyżka pietruszki zawiera więcej witamin niż puszka konserwowych owoców, sezonowe świeże owoce — więcej niż konserwowe, ponieważ na skutek niewłaściwego magazynowania, jak również wskutek działania temperatury przy gotowaniu, mo­czenia i ziębienia następuje znaczna utrata witamin.
Dlatego też w lecie należy jeść świeże jabłka, gruszki i inne owoce, w zimie zaś brukselkę, chrzan, szpinak, marchew. Or­ganizm potrzebuje bowiem witamin ze świeżych owoców. Chrzan i pietruszka są równocześnie przyprawami, a więc środkami spo­życia, które czynią jedzenie smacznym i działają pobudzająco na apetyt.
Równie ważne jak witaminy są proteiny, które należą do grupy białek. Spożywamy je głównie w mleku, jogurcie, chu­dych rybach, chudym mięsie, w serze, w surowych jarzynach i owocach. W Bułgarii wielu ludzi spośród tych, którzy aż do późnej starości zachowują zadziwiającą żywotność, tłumaczy to przyzwyczajeniem picia jogurtu przy każdym posiłku.
Człowiek jest istotą jedzącą wszystko i dlatego jednostronne pożywienie jest dla niego szkodliwe.
Dla czynności mózgu i nerwów niezbędny jest fosfor. Jego organiczne związki są zawarte głównie w żółtku i rybach.
Wyniki najnowszych badań pozwalają przypuszczać, że w glu­taminie — jednym z aminokwasów wyprodukowanym z natu­ralnych protein — znaleziono środek działający regenerująco na centralny system nerwowy i szare komórki kory mózgowej, któ­re uważamy za podstawowy organ poznania. Liczne próby prze­prowadzone na zwierzętach i chorych dzieciach dały znakomite wyniki. Uważa się za możliwe zwiększenie sprawności umysło­wej przez zastosowanie tego środka i twierdzi się, że zdolność koncentracji oraz fizyczna i psychiczna ruchliwość mogą byc dzięki temu zwiększone, a objawy zużycia aparatu myślenia — zmniejszone. Brak jeszcze zdecydowanego sądu w tej sprawie.
Także tłuszcze należą do pożywienia. Z tłuszczów zwie­rzęcych najzdrowsze jest masło. Jako substancja odżywcza dla nerwów zajmuje ono pierwsze miejsce. Świat roślinny dostarcza wiele smacznych i lekko strawnych olejów. Rzepak, len, orze­chy, brukiew i ziarna soi mają ich najwięcej.
Całkowicie zbędna jest natomiast większość tak zwanych środków odżywczych dla systemu nerwowego, jakby się one nie nazywały. Prosty sposób życia, umiar pod każdym względem, do tego naturalne, biologicznie sensowne odżywianie w oparciu
0 bogate skarby pola i ogrodu — zapewniają człowiekowi naj­wyższą fizyczną i umysłową sprawność.
Cechą człowieka dotkniętego chorobą cywilizacji jest — obok nerwowości — łatwość męczenia się. Ale można jej uniknąć. Do­wodzą tego liczne próby w zakresie odżywienia. Przy regular­nym odżywianiu się, w którego skład wchodzić powinna codzien­na porcja razowego chleba, świeżych owoców lub surowych ja­rzyn — można zaobserwować spadek przedwczesnych objawów zmęczenia.
Jakże całkiem inaczej działają tu sztuczne środki pobudza­jące, zwłaszcza „nieszkodliwy" papieros. Namiętni palacze od­znaczają się przeważnie złym apetytem; ich organizm zawiera za mało proteiny, witamin i soli mineralnych. To czyni ich ner­wowymi, a że są nerwowi, sięgają po „uspokajającego" papierosa.
Pracownik umysłowy powinien we wszystkim zacho­wać umiar, nie powinien ani zbyt dużo jeść, ani zbyt dużo pić. O tym, jak szkodliwe jest nadmierne jedzenie, mówi arab­skie przysłowie: „Największym wrogiem starości jest dobry ku­charz". Niejedna dobra żona przyrządza zbyt wiele smakoły­ków i, nie wiedząc o tym, odżywia męża tak, że czyni go chorym.
Przyzwyczajajmy swój organizm także w jedzeniu
1 piciu do określonego rytmu. Należy przy tym stosować określony plan. Siadając do jedzenia i podejmując roz­mowę, starajmy się omijać tematy zawodowe. Myślmy raczej o jedzeniu, rozkoszując się — jeśli są po temu dane — jego smakiem. Jedzenie bez pośpiechu lepiej służy zdrowiu.
Przede wszystkim zaś wystrzegajmy się szkodliwego, a tak często spotykanego zwyczaju czytania w czasie jedzenia — nie tylko dlatego, że to nieuprzejmość wobec współbiesiadnika. Prze­de Wszystkim ze względów biologicznych. Żołądek ma jak naj­lepiej wykorzystać pożywienie i potrzebuje do tego dużo krwi. Nie należy mu więc w tym przeszkadzać. Gdy zaś czytamy, zwięk­sza się wówczas odpływ krwi do mózgu. Żołądek „strajkuje", gdy brak mu materiałów pędnych, krwi i soków trawiennych. Ale i czytanie nie daje korzyści, jeżeli mózg otrzymuje za mało tle­nu. Pamiętajmy jeszcze i o tym, że „dobre przeżucie jest połową trawienia". A cóż za głupota prowadzić przy stole niemiłe roz­mowy! Przykrości z dziećmi, przyniesione z sobą zmartwienia — wszystko to nie należy do programu przy stole jadalnym.
Staranne osobiste formy bycia, kultywowane zwyczaje przy spożywaniu posiłków, wolne od sztuczności, pomagają, by przer­wa obiadowa była tym, czym być powinna. Również oczy biorą udział w jedzeniu. Higienista nie powinien przeoczyć podniet, których dostarcza przyjemnie nakryty stół, świeże kwiaty.
Przerwa obiadowa staje się wypoczynkiem dla ciała i umysłu wówczas, gdy do jedzenia dołącza się pełne odprężenie. Najle­piej byłoby, gdybyśmy mogli po spożyciu posiłku wyciągnąć się w łóżku przy otwartym oknie, oczywiście rozebrani. Po krót­kim czasie będziemy znowu w formie.
Wielu z nas spożywa główny posiłek w zakładzie pracy. Tam nie ma mowy o wypoczynku poobiednim; ale kto może w po­łudnie wypocząć, niech to uczyni, choćby przez kilka minut.
Nie jadajmy zbyt późno kolacji! Przed wieczorną nauką zrób­my małą, ułatwiającą trawienie przerwę.
Jeśli zamierzamy w nocy pracować, to krótki sen po kolacji nas odświeży. Warto odwiedzić też strony: administracja nieruchomościami łódź | pościel niemowlęca | hale magazynowe | skype | kołderka dla dziecka | kursy języka niemieckiego