Lepiej się uczyc

Higiena psychiczna

„Ludzie długowieczni wyróżniają się szczególnymi psychicz­nymi cechami: wielką aktywnością, radością życia, brakiem po­nurych uczuć, szybką odnową równowagi psychicznej po ciężkich psychicznych wstrząsach".
Zmartwienia i troski, smutek, zły humor, rezygnacja, nieza­dowolenie przygniatają nasze samopoczucie i paraliżują energię; znika przedsiębiorczość, praca ustaje.
Zahamowania i załamania działają zawsze negatywnie na obieg krwi i przemianę materii. Jeżeli bowiem gruczoły pracują słabiej, organizm nie może dostatecznie szybko usunąć toksyn zmęczenia.
Jeżeli nie mając dobrego nastroju zmuszamy się do pracy, to wysiłek nasz jest jałowy i bezowocny. Mimo chwilowej bezrad­ności lub rozgoryczenia nie trzeba jednak od razu poniechać pra­cy. Zaufanie do samych siebie i dobry przyjaciel pozwolą nam wrócić znowu do dobrej formy.
Monotonny tryb życia czyni nas otępiałymi. Potrzebujemy zmiany wrażeń i przeżyć, zmiany bodźców, ponieważ dzięki niej zachowujemy elastyczność. Muzyka, wędrówki, sport, interesująca książka, dobry film, zajmu­jąc a rozmowa — mogą wyrwać nas z depresji. Małe ra­dości codziennego życia są o wiele ważniejsze niż wielkie, lecz rzadkie. Ale należy się najpierw nauczyć widzieć je i rozkoszo­wać się nimi. Są one przed nami, trzeba mieć jednak oczy, aby je widzieć i serce, aby je przeżyć. Te małe radości dają nam chęć do pracy.
Wykonując swoją codzienną pracę nie powinniśmy zaniedby­wać swego „konika" (hobby); da nam to radość w godzinach wol­nych od pracy. Nawet przy dużym wysiłku nie dokonamy nicze­go wielkiego, jeżeli nie towarzyszy temu radość. Żaden artysta nie stworzył nigdy wielkiego dzieła, jeśli nie tworzył z radością. Życiem powinna kierować radość z wszystkiego co piękne, po­wiązana z umiarkowanym używaniem.
Każdego może spotkać nieszczęście; lecz przykra sytuacja jest już w połowie opanowana, jeżeli ktoś dokładnie się jej przyjrzy. Tylko ten jest stracony, kto da za wygraną.
„Humor posiada ten, kto w trudnej sytuacji potrafi zachować uśmiech". Rodzi go miłość do życia i ludzi, postawa, która nie neguje życia nawet wtedy, gdy jest trudne.
Każdy człowiek posiada szczyptę humoru i kto chce pielęgno­wać ten dar, temu przede wszystkim nie wolno bez potrzeby gniewać się i denerwować. Czyż jest katastrofą, jeśli rozbije się probówkę, jeśli książka czy rękopis zostaną przełożone na inne miejsce lub gdy szukamy Skularów nasuniętych na czoło? Złosz­czenie się pogarsza wszystko, co najwyżej pobudza tylko do śmiechu niezainteresowanych widzów. Z humorem wszystko idzie lepiej; poważne traktowanie pracy można świetnie łączyć z pogodnym usposobieniem i wesołą twarzą. Mądry ten, kto umie być wesoły; głupi ten, kto ze zgorzkniałą miną mędrkuje. Kto umie się śmiać, rozwiązuje bez trudu niejedną przykrą kwestię, znosi łatwiej to, co nieuniknione i nie kapituluje przed przeciw­nościami dnia codziennego.
Musimy się także nauczyć śmiać z samych siebie i nie brać samych siebie poważnie, zwłaszcza wtedy, gdy we własnym ży­ciu stwierdzamy niezgodność między naszymi nadziejami a ich częściowym tylko spełnieniem, między zamiarami a osiągnięcia­mi, między fantazją a twardą rzeczywistością. Humor jest cza­sem więcej wart niż drogie lekarstwo. Pozwala on dojrzeć w kło­potliwej sytuacji to, co jest bez znaczenia i pozbawić je tym sa­mym ostrza goryczy, pozwala bagatelizować małe przykrości i podchodzić do nich bez gniewu, ponieważ wie dobrze o nie­doskonałości ludzkiej. W przeciwieństwie do kąśliwego dowcipu, satyry i złej ironii, humor nie niszczy, nie potępia, lecz tylko łagodzi.
Wielkie szczęście i wielkie nieszczęście nieczęsto zdarzają się w życiu; małe radości i małe złośliwości wyznaczają nasze życie. Jest prawdziwą sztuką życia umieć dostrzegać we wszystkim naj­pierw to, co dobre i wznieść się ponad drobne przeciwności. Nie oznacza to wcale opowiadania się za unikaniem walki z przeciw­nościami.
Oczywiście nie wolno mylić humoru z powierzchowną weso­łością, tanim dowcipem i banalnym żartem. Humor posiadają po­ważni i wewnętrznie wolni ludzie; jest on radością z przewagi posiadanej nad własną niedoskonałością, zaprawionej odrobiną smutku.
Tam, gdzie można śmiać się wraz z innymi, humor spełnia w istocie rzeczy funkcję społeczną. Wesoły przyjaciel jest jak czarodziej, który czułym sercem pomaga drugiemu przezwycię­żyć zmartwienia, kłopoty, trudności. Jak reagujemy sami, gdy ktoś nas pochwali lub skrytykuje? Nie zachłystujmy się, lecz śmiejmy się razem z nim, przyznając się uczciwie do naszej słabości. W ten sposób uczynimy jego atak bezprzedmiotowym. Jeszcze lepiej zrobimy wyciągając z tej krytyki naukę na przy­szłość. Taki zresztą jest sens prawdziwej i pożytecznej samokry­tyki.
Niestety, wielu ludziom, skądinąd wartościowym, brak we­wnętrznej wielkoduszności warunkującej pogodność. Weźmy na przykład biurokratów i mieszczuchów, wywyższających się sa­mochwałów, zadowolonych z samych siebie, przewrażliwionych i szybko się urażających. W każdym słowie już z góry wietrzą oni atak na ich czcigodną osobę; krytyka jest dla nich obrazą i w ten sposób zagradzają sobie sami drogę do doskonalenia swojej pracy. W bardziej rzeczowej krytyce nie potrafią widzieć pomocy, która może pogodzić ich działanie z prawdziwą moral­nością pracy.
Uczciwa krytyka wypływa z lepszej wiedzy, z jaśniejszego umysłu i dobrej woli służenia pomocą. Kto bez dobrej znajomo­ści rzeczy, będąc zarozumiałym i tając własną wewnętrzną nie­pewność, krytykuje innych efektownymi słowami i niespraw­dzonymi argumentami — ten nie powinien się dziwić, że nie po­zyska zaufania i sympatii, których oczekuje.
Próżność i zarozumiałość prowadzą często w kierunku od­wrotnym do właściwego: „Jeżeli uda się nam przezwyciężyć powszechną głupotę, da to w efekcie niesłychanie duży przyrost dobrego samopoczucia i pogody, a także śmielszą i pewniejszą postawę, w pełni nieskrępowane i naturalne zachowanie się" 14.
Poczucie wyższości i śmiech nie mają nic wspólnego z próż­nym przecenianiem samego siebie. Jest to raczej zaleta mądrego sposobu życia i ważny rozdział pedagogicznej mądrości, ponieważ przyczynia się do podniesienia aktywności życiowej i zawodowej. Lekarze i psycholodzy, którzy patrzą na człowieka jako na jedność psychofizyczną, wiedzą, że śmiech wzmaga obieg krwi, trawienie, pobudza gruczoły, wzmaga tonus biologiczny, odmła­dza, czyni zdrowym i radośnie twórczym — że w ogóle jest świetnym lekarstwem.
Człowiek pogodny uczy się i tworzy z radości i z radością. Także i my, przy najbardziej poważnym podejściu do naszych zadań, chcemy być pogodni, chcemy pilnie i przyjemnie studio­wać. Równocześnie chcemy stworzyć społeczne warunki ku temu, aby wszystkim ludziom dobrej woli przybywało niezbędnej po­gody wewnętrznej.
Kto chce tworzyć, musi być pogodny.
Warto odwiedzić też strony: katalog branżowy dziecko | plexi | pranie dywanów warszawa | foteliki samochodowe dla dzieci | usługi hafciarskie warszawa | wózki widłowe | magia